4 Comments

  1. Ludwika
    2019-03-02 @ 18:28

    Jak czytałam, to zimno mi sie zrobiło, ale watek kawowy rozgrzał 🙂 Dzieki za cudne zdjęcia 🙂 Marzenko pozdrowienia od ULI W. ( o ile ja pamietasz) nie chce tu pisac bliższych danych. Pozdrawiam Ciebie i Osoby towarzyszące 🙂 🙂

    Reply

    • Mazia
      2019-03-03 @ 16:29

      Ja się cieszę, że nas czytasz! Oczywiście pamiętam Ulę i pozdrawiam również! W przygotowaniu kolejny post o Ekwadorze, bo my już prawie u bram Peru. Buziaki

      Reply

  2. Kasia
    2019-03-06 @ 14:41

    Jak to z czego słynie Kolumbia? Oj Mazia! Narcos i narkotyki !!! próbowaliście ? 😉

    Reply

    • Mazia
      2019-03-08 @ 15:47

      Jeszcze nie widziałam, ale nadrobię 🙂 Koki nie próbowaliśmy jeszcze. Nie widzieliśmy/ nie rozpoznaliśmy żadnego pola uprawnego. W Peru koka jest legalna i w sprzedaży. Widzimy ludzi, głównie w górach, żujących liście. Może się skusimy spróbować. Podobno żucie pomaga w chorobie wysokościowej – tylko jak na razie 5000 m było bez problemów. A i mówimy o koce (liściach koki), a nie kokainie 🙂

      Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published.

two × one =